Uczciwość ważniejsza niż sprzedaż
Jeśli klient nie potrzebuje sklepu, nie sprzedamy mu sklepu. Wolimy stracić projekt niż zrobić coś, co nie ma sensu. Tak jest taniej dla wszystkich na dłuższą metę.
Jesteśmy zespołem, który zaczął od jednej strony dla znajomego siedem lat temu. Dzisiaj mamy na koncie ponad 150 wdrożeń i wciąż wierzymy w te same trzy rzeczy — porządną robotę, uczciwą rozmowę i kod, którego nie wstydzimy się za rok.
Zaczęliśmy od jednego klienta i jednego MacBooka. Dzisiaj jesteśmy zespołem, który prowadzi projekty od strategii po wdrożenie. Ale podejście się nie zmieniło — każdy klient to dla nas konkretna osoba z konkretnym celem, nie pozycja w pipelinie.
Zaczęło się od strony dla znajomego prowadzącego małą firmę. Trzy tygodnie pracy po godzinach. Działała tak dobrze, że polecił nas kolejnym piątnastu osobom. To był znak.
Zatrudniliśmy pierwszego programistę i grafika. Od tej pory każdy projekt mógł mieć dedykowanego designera i developera, zamiast jednej osoby od wszystkiego. Jakość poszła w górę natychmiast.
Setny klient, setny projekt, setna nauka czegoś nowego. W tym czasie wyszliśmy poza WordPress — zaczęliśmy pisać custom rozwiązania, integracje, dedykowane wtyczki.
Nawiązaliśmy stałą współpracę z partnerami od reklam Meta, copywritingu, fotografii i prawa. Klient dostaje jednego nas, a my dbamy o resztę zespołu w tle.
150+ wdrożeń, klienci w 6 krajach, zespół który się zna i wie czego od siebie chcieć. Ale ciągle największą frajdę robi uruchomienie kolejnej strony, która działa lepiej niż obiecaliśmy.
To nie są pustosłowia z brand booka — to konkretne reguły, według których podejmujemy decyzje. Jeśli któraś przestaje obowiązywać, gubimy wszystko inne.
Jeśli klient nie potrzebuje sklepu, nie sprzedamy mu sklepu. Wolimy stracić projekt niż zrobić coś, co nie ma sensu. Tak jest taniej dla wszystkich na dłuższą metę.
Lepiej wdrożyć tydzień później i mieć stronę, której nie wstydzimy się pokazać innym, niż dotrzymać terminu kosztem ostrych krawędzi. Klienci to doceniają. Każdy.
"Zoptymalizujemy konwersję" nic nie znaczy. "Zmienimy CTA na większe i przeniesiemy je nad fold, bo użytkownicy go nie znajdują" — to konkret. W taki sposób rozmawiamy.
Nie udajemy, że robimy reklamy Meta lepiej od ludzi, którzy siedzą w tym 8 godzin dziennie. Łączymy siły z partnerami i mówimy o tym wprost. Tak samo z fotografią, copywritingiem, prawem.
Wdrożenie strony to nie koniec, tylko początek. Trzy miesiące wsparcia masz w cenie. Potem opieka miesięczna, jeśli chcesz. Jak nie chcesz — zostawiasz nas spokojnie, ale dokumentacja zawsze jest po Twojej stronie.
Krótka rozmowa, żeby sprawdzić czy do siebie pasujemy. Bez zobowiązań, bez sales-talku po prostu rozmowa o Twoim projekcie.